Są ludzie, którzy czują wszystko mocniej.Mocniej kochają. Mocniej tęsknią. Mocniej przeżywają ciszę, oddalenie, zmianę tonu głosu, brak odpowiedzi na wiadomość.
I choć z całych sił pragną bliskości, relacje często stają się dla nich źródłem ogromnego cierpienia.
Jeśli żyjesz w ciągłym lęku przed odrzuceniem, jeśli jeden konflikt potrafi rozsypać Ci cały świat, jeśli raz desperacko potrzebujesz drugiego człowieka, a chwilę później chcesz od niego uciec — być może ten tekst jest także o Tobie.
Osoby z organizacją borderline bardzo często słyszały przez całe życie:
Z czasem zaczynają wierzyć, że coś jest z nimi „nie tak”.
A prawda jest dużo bardziej złożona.
Za intensywnymi emocjami zwykle stoi ogromna wrażliwość i bardzo głęboka potrzeba bycia ważnym dla drugiego człowieka. Problem nie polega na tym, że czujesz „za dużo”. Problem polega na tym, że często zostałaś sama z emocjami, które były zbyt trudne, by unieść je bez wsparcia.
Dla wielu osób borderline relacja nie jest po prostu relacją.
To miejsce, w którym waży się:
Dlatego czasem wystarczy drobiazg:
żeby uruchomił się paniczny lęk.
A potem pojawia się chaos:
To nie manipulacja.To często strach przed utratą więzi, który ciało i psychika przeżywają jak zagrożenie przetrwania.
To jeden z najbardziej bolesnych konfliktów osób borderline.
Ogromna potrzeba miłości spotyka się z równie silnym lękiem:
Dlatego relacje bywają tak intensywne i tak wyczerpujące.
Czasem pojawia się idealizacja — druga osoba staje się całym światem. A później przychodzi rozczarowanie, lęk albo złość, bo każda bliskość uruchamia stare rany.
I bardzo często pod tym wszystkim kryje się jedno pytanie:
„Czy można mnie kochać i jednocześnie nie zostawić?”
W psychoterapii Gestalt nie patrzę na człowieka jak na zbiór objawów czy diagnozę.
Patrzę na historię emocji, relacji i sposobów przetrwania, które kiedyś były potrzebne. Nawet jeśli dziś powodują cierpienie.
Terapia nie polega na tym, żeby:
Chodzi raczej o to, żeby:
Wiele osób borderline żyje w przekonaniu, że zawsze już będą:
Ale to nie jest prawda.
Zmiana nie dzieje się poprzez zawstydzanie siebie ani walkę ze sobą. Zmiana zaczyna się wtedy, gdy ktoś po raz pierwszy naprawdę próbuje zrozumieć, co stoi pod Twoimi reakcjami.
Bez oceniania.Bez etykietowania.Bez walki.
Czasem właśnie od tego zaczyna się doświadczenie bezpiecznej relacji — być może pierwszej takiej w życiu.
"Wierzę,że człowiek nie potrzebuje naprawy.
Potrzebuje realcji, w której może wrócić do Siebie"
e-mail:
grzesikatarzyna@gmail.com
ul. Tyniceka 38/2
02-631 Warszawa
ONLINE