Umów Konsultację

05 lutego 2023

W pogoni za miłością

Jak wygląda życie osoby borderline?

Są ludzie, którzy czują wszystko mocniej.Mocniej kochają. Mocniej tęsknią. Mocniej przeżywają ciszę, oddalenie, zmianę tonu głosu, brak odpowiedzi na wiadomość.

I choć z całych sił pragną bliskości, relacje często stają się dla nich źródłem ogromnego cierpienia.

Jeśli żyjesz w ciągłym lęku przed odrzuceniem, jeśli jeden konflikt potrafi rozsypać Ci cały świat, jeśli raz desperacko potrzebujesz drugiego człowieka, a chwilę później chcesz od niego uciec — być może ten tekst jest także o Tobie.

 

„Dlaczego ja tak bardzo reaguję?”

Osoby z organizacją borderline bardzo często słyszały przez całe życie:

  • „przesadzasz”,
  • „uspokój się”,
  • „jesteś zbyt emocjonalna”,
  • „robisz problemy”,
  • „wszyscy mają ciężko”.

Z czasem zaczynają wierzyć, że coś jest z nimi „nie tak”.

A prawda jest dużo bardziej złożona.

Za intensywnymi emocjami zwykle stoi ogromna wrażliwość i bardzo głęboka potrzeba bycia ważnym dla drugiego człowieka. Problem nie polega na tym, że czujesz „za dużo”. Problem polega na tym, że często zostałaś sama z emocjami, które były zbyt trudne, by unieść je bez wsparcia.

 

Bliskość staje się walką o przetrwanie

Dla wielu osób borderline relacja nie jest po prostu relacją.

To miejsce, w którym waży się:

  • poczucie bezpieczeństwa,
  • własna wartość,
  • lęk przed porzuceniem,
  • strach przed samotnością,
  • potrzeba bycia kochaną.

Dlatego czasem wystarczy drobiazg:

  • chłodniejsza wiadomość,
  • zmiana planów,
  • brak kontaktu przez kilka godzin,
  • czyjeś wycofanie,

żeby uruchomił się paniczny lęk.

A potem pojawia się chaos:

  • rozpacz,
  • złość,
  • impulsywne reakcje,
  • wycofanie,
  • poczucie pustki,
  • albo desperacka potrzeba odzyskania kontaktu za wszelką cenę.

To nie manipulacja.To często strach przed utratą więzi, który ciało i psychika przeżywają jak zagrożenie przetrwania.

„Chcę być blisko, ale boję się bliskości”

To jeden z najbardziej bolesnych konfliktów osób borderline.

Ogromna potrzeba miłości spotyka się z równie silnym lękiem:

  • przed odrzuceniem,
  • przed zranieniem,
  • przed utratą siebie,
  • przed tym, że ktoś odejdzie, kiedy zobaczy „prawdziwą mnie”.

Dlatego relacje bywają tak intensywne i tak wyczerpujące.

Czasem pojawia się idealizacja — druga osoba staje się całym światem. A później przychodzi rozczarowanie, lęk albo złość, bo każda bliskość uruchamia stare rany.

I bardzo często pod tym wszystkim kryje się jedno pytanie:

„Czy można mnie kochać i jednocześnie nie zostawić?”

 

Terapia nie polega na „naprawianiu” Ciebie

W psychoterapii Gestalt nie patrzę na człowieka jak na zbiór objawów czy diagnozę.

Patrzę na historię emocji, relacji i sposobów przetrwania, które kiedyś były potrzebne. Nawet jeśli dziś powodują cierpienie.

Terapia nie polega na tym, żeby:

  • „przestać czuć”,
  • stać się chłodną,
  • wyłączyć emocje,
  • albo nauczyć się „nie potrzebować ludzi”.

Chodzi raczej o to, żeby:

  • lepiej rozumieć swoje reakcje,
  • nauczyć się regulować emocje bez niszczenia siebie,
  • budować relacje bez ciągłego lęku,
  • odzyskać poczucie stabilności,
  • i przestać żyć w nieustannym napięciu.

 

Można żyć inaczej

Wiele osób borderline żyje w przekonaniu, że zawsze już będą:

  • „za bardzo”,
  • „zbyt trudne”,
  • „zbyt emocjonalne”,
  • „nie do pokochania”.

Ale to nie jest prawda.

Zmiana nie dzieje się poprzez zawstydzanie siebie ani walkę ze sobą. Zmiana zaczyna się wtedy, gdy ktoś po raz pierwszy naprawdę próbuje zrozumieć, co stoi pod Twoimi reakcjami.

Bez oceniania.Bez etykietowania.Bez walki.

Czasem właśnie od tego zaczyna się doświadczenie bezpiecznej relacji — być może pierwszej takiej w życiu.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
a man riding a surfboard on top of a wave

"Wierzę,że człowiek nie potrzebuje naprawy. 

Potrzebuje realcji, w której może wrócić do Siebie"

+48 790 350 304

e-mail:  

grzesikatarzyna@gmail.com

ul. Tyniceka 38/2

02-631 Warszawa

ONLINE